Constitutio Criminalis Carolina – Kryminalna Karolina


Pisząc o prześladowaniach czarownic nie sposób jest nie nie przytoczyć kilku słów o prawnym usankcjonowaniu tegoż procederu. Główne dzieło skierowane przeciwko osobom parającymi się magią powstało pod koniec lipca 1532 w Regensburgu. Pismo to zawładnęło umysłami inkwizytorów środkowej Europy w XVI i XVII wieku.

Wbrew pozorom nie chodzi tutaj o osobę Karoliny lecz o dzieło Cesarza Karola V., które swą nazwę przyjęło od jego imienia. W tym zbiorze prawnym pod hasłem zauberey zamieszczono najważniejsze orzeczenia dotyczące definicji czarownicy, a także sposobu postępowania z nią po pojmaniu przez władzę sądowniczą. W wieku XVII. demonologia przyjęła znacznie szersze rozmiary w niemieckojęzycznej jurysprudencji, goszcząc w nowych przepisach pod nazwą: crimen magiae. Zaraz po wejściu w życie tych paragrafów, karoliński processus ordinarius odchodził powoli w zapomnienie.

Inkwizytorzy, oprócz „Karoliny”, korzystali również z innych źródeł posiadających imprimatur poszczególnych diecezji. Przykładem może być dzieło z bawarskiego Bambergu (Constitutio Criminalis Bambergensis, CCB), które zostało wprowadzone w książęcej diecezji w 1507 r. przez biskupa Georga III, usilnie zabiegającego o o zreformowanie prawa. Literatura z Bambergu bardzo często określana jest przez prawników jako mater Carolinae. Być może tytuł ten zawdzięcza ona dworzaninowi Johannowi von Schwarzenberg (1463/65 -1528). Jako świecki prawnik pomagał on biskupowi przeprowadzać reformę prawną na terenie diecezji. Dzięki poprawnemu zredagowaniu Konstytucja Kryminalna z Bambergu, podobnie jak i późniejsza „Karolina”, stała się dziełem prawnie podtrzymującym działalność Inkwizycji. Na niej opierał się bowiem cały wymiar ówczesnej sprawiedliwości. Począwszy od adwokatów, a skończywszy na sędziach i prokuratorach.

Twórca Constitutio Criminalis Carolina ujął w artykułach: 44 CCC (= 55 CCB), 52 CCC (= 64 CCB) i 109 CCC (= 131 CCB) wszystkie definicje dotyczące czarnoksięstwa, które zostały zawarte we wcześniejszej Konstytucji z Bambergu. Pod pojęciem zauberey zdefiniował on wszelkie rodzaje negatywnego wpływania na otoczenie, krótko mówiąc, uprawianie czarnej magii. Źródła tego problemu można by się doszukiwać w wieku XV, w inkwizycyjnym dokumencie Malleus maleficarum (1486). Kanon bamberski zawarł w artykule 55 CCB (= 44 CCC) spis przeklętych nauk (§ 1), zagrożenia jakie niesie za sobą magia (§ 2), aspekt społeczny magii (§ 3), a także spis magicznych słów (§ 4). Z kolei w artykule 64 CCB, przeznaczonym dla sędziów, zawarto sposób przeprowadzania śledztwa w oparciu o motyw czynu (§ 1), a konkretnie w oparciu o magiczne słowa, czy też instrumenty (§ 2). Dla wątpiących i czyniących szkody poprzez czary artykuł 131 CCC (§ 1) przewidział karę śmierci.

Do roku 1532 r. w „młodej” Carolinie wprowadzono w normach procesowych pewne modyfikacje, które w znacznym stopniu przedstawiały ówczesnemu społeczeństwu „wizerunek czarownicy” (Additio des „Neu Layenspiegel”, 1511). Zaraz po tej modyfikacji zdefiniowano w artykule 21 CCC szkody jakie może nieść pośrednio za sobą magia: wywoływanie duchów, objaśnianie snów oraz posiadanie diabelskiej siły (Malleus maleficarum, 1,6), przyczyniającej się do zwątpień w wierze. Dalej w artykule 52 CCC (= 64 CCB) przedstawiono szkody wyrządzane magią poprzez zastosowanie czynników zastępczych niwelujących „inną magię”. Katalog czarów w artykule 44 CCC (= 55 CCB) zalegalizował tortury jako metodę na zwalczanie czarownic (§ 5). Zobowiązał też miejscowych sędziów do wydawania wyroków śmierci. Kara spalenia na stosie została zalegalizowana w § 1 artykułu 109 CCC (= 131 CCB).

Modus procedendi objaśniający specyfikę czarów w CCC pojawia się wraz ze zracjonalizowaniem processus ordinarius, średniowiecznego „Prawa Stwarzania”, jakie kreowały świeckie sądy. Zarówno przepisy z Bambergu, jak i Carolina starały się ukazać jak powinien wyglądać proces przeprowadzany przeciwko czarownicom. System ten w późnym średniowieczu został przejęty przez glosatorów i komentatorów (Azo, Summae Codicis, Institutionum, Digestorum; Albertus Gandinus, Tractatus de maleficiis). Sam proces miał składać się z 4 faz:

1) wstępne przesłuchanie,

2) tortury,

3) znalezienie przyczyny oskarżenia,

4) osąd i wykonanie wyroku.

W pierwszej fazie należało zebrać oskarżenia przeciwko domniemanej czarownicy (artykuł 62-68 CCC). Była to zatem część przygotowawcza mająca na celu dokładne zbadanie czynów osoby oskarżonej. Tortury nie pojawiały się podczas procesu zbyt wcześnie. Były one czasami poprzedzane pewnymi sankcjami (artykuł 61, 218 CCC), kończącymi się ewentualnie prześladowaniami (artykuł 47 CCC), lub konfiskatą mienia (artykuł 47, 74, 154 CCC). W artykule 73 CCC jest również mowa, że oskarżonemu przysługiwało prawo do obrony.

Carolina opierała się również na tradycyjnych pismach mówiących o czarownicach (3. Księga Malleus maleficarum 1486; Hermann Goehausen, Tractatus novus de processu iudirico 1629/30) w wypadku, gdy chodziło o oczyszczenie (purgatio) oskarżonego poprzez tortury. Osoba oskarżona mogła wielokrotnie stawać przed sądem (artykuł 58 CCC), aż do momentu zebrania odpowiedniej ilości materiałów dotyczących jej czynów. Podczas przesłuchania zawsze musiał być obecny protokolant (artykuł 46 CCC), który bacznie spisywał wszelkie luki jakie mogły się pojawiać w wypowiedziach oskarżonego. Miał on obowiązek również zapisywać, czy oskarżony odwołał poprzednie wypowiedzi, czy też je potwierdził (artykuł 56 CCC). Trybunał z kolei miał obowiązek dokładnie przesłuchać świadków podczas procesu (artykuły 52-54 CCC).

Po zebraniu materiałów potwierdzających oskarżenie (artykuł 81 CCC), sąd był zobowiązany do zabezpieczenia akt procesowych i ich przestudiowania (artykuł 181 CCC i następne). Ostateczny osąd miał zapadać kolegialnie, za zgodą „centrali” mieszczącej się najczęściej przy fakultecie prawniczym (artykuł 219 CCC).

W dzień sądu ostatecznego sąd miał również pojawić się na placu egzekucyjnym i przedstawić społeczeństwu przyczyny tegoż wyroku śmierci (artykuł 79-103 CCC).

W preambule CCC zamieszczono „klauzulę zbawczą”, mówiącą o dobru owego dokumentu, którego celem miało być szerzenie prawa w XVI wieku na terenie obszaru niemieckojęzycznego. „Carolinę” wprowadzono w życie na terenie Księstwa Köln w 1538 r., na terenie Księstwa Braunschweig-Wolfenbüttel w 1564, Księstwa Pomorskiego w 1566 r., Hrabstwa Lippe w 1600 r. Została ona również umieszczona w tekstach prawnych konkretnych obszarów jak np.: Kurfürstentum Brandenburg 1540, Celler Hofgerichtsordnung 1564, Lemgoer Statutenbuch 1584.

Jakie są źródła inkwizycji?

Przez wiele lat zastanawiałem się nad źródłami inkwizycji które zawładnęły zarówno umysłami duchownych jak i świeckich na setki lat. Przeglądając stronę internetową Roku Jubileuszowego 2000 natknąłem się na ciekawe spostrzeżenia. Czytając Stary Testament można by się natknąć na na cytaty podpierające, bądź będące przyczyną Świętej Inkwizycji. W Księdze Kapłańskiej 20,10 czytamy o karze śmierci za cudzołóstwo, zaś nieco dalej o tej samej karze za sprzeciwianiu się słowu kapłana. Oto kilka przykładów:

„Ktokolwiek cudzołoży z żoną bliźniego, będzie ukarany śmiercią i cudzołożnik i cudzołożnica” (Kpł 20,10).

„Człowiek, który pychą uniesiony nie usłucha kapłana ustanowionego tam, aby służyć Panu, Bogu twemu, czy też sędziego, zostanie ukarany śmiercią. Usuniesz zło z Izraela.” (Pwt. 17,12)

„Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie.” (Kpł 20,27)

„Jeżeli córka kapłana bezcześci siebie nierządem, bezcześci przez to swojego ojca. Będzie spalona w ogniu.” (Kpł 21,9)

Kto wie, być może te cytaty stały się przyczyną powstania regulacji prawnych Inkwizycji? Zatem opisywana przeze mnie Constitutio Criminalis Carolina miałaby swoje podłoże w Księgach Mojżeszowych.

 

Autor tekstu: Artur Marek Wójtowicz

Źródło: http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,2844#p110

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *